Artykuły

Odwieczna zagadka: masło czy margaryna?

ODWIECZNA ZAGADKA: MASŁO CZY MARGARYNA?

Historia masła sięga nawet 5-6 tysięcy lat wstecz, natomiast stosunkowo niedawno, bo w XIX wieku stworzono margarynę. Oba wyżej wymienione tłuszcze przeżywały zarówno czas sławy jak i hańby. Jeśli, tak jak wiele osób, twierdzisz, że naukowcy wciąż zmieniają zdanie i tak naprawdę nie można im ufać, przeczytaj ten artykuł. Sprawa wyboru tłuszczu jest prostsza, niż się wydaje.

Skład masła w zasadzie nie zmienił się od wieków. Nazywamy tak produkt dostarczający powyżej 82% tłuszczu mlecznego. Bardzo istotną kwestią jest, jakie są to kwasy tłuszczowe. 100 g masła dostarcza aż 52 g nasyconych kwasów tłuszczowych (NKT). Według zaleceń nie powinny one stanowić więcej, niż 10% podaży kalorycznej diety. Wysokie spożycie NKT sprzyja chorobom układu krążenia. Należy zatem pamiętać, żeby spożywać masło w umiarkowanych ilościach.

W odpowiedzi na szkodliwość NKT stworzono alternatywną, roślinną wersję tłuszczu do smarowania – margarynę. Zastosowano proces utwardzania, aby tłuszcz osiągnął stałą konsystencję. Sam zamysł był dobry, jednak, jak się później okazało, w procesie tym powstawały izomery trans kwasów tłuszczowych, które okazały się być jeszcze gorszym wyborem niż nasycone kwasy tłuszczowe. Tłuszcze trans mogą przyczyniać się do powstawania miażdżycy, powodować stany zapalne w organizmie, sprzyjają rozwojowi nowotworów, a to tylko część długiej listy. Od tamtej pory margaryna zaczęła budzić zgrozę w środowisku dietetycznym i pokornie wrócono do masła – mniejszego zła.

Warto jednak zauważyć, że od tamtego czasu nie zaprzestano prób stworzenia zdrowszego tłuszczu do smarowania, a technologia poszła naprzód. Dlatego opracowano inną metodę zmiany konsystencji tłuszczów roślinnych, bez powstawania przy tym kwasów tłuszczowych trans. Oczywiście na rynku pozostały jeszcze margaryny produkowane dawną metodą, mające niekorzystny wpływ na nasze zdrowie. Natomiast większość miękkich margaryn do smarowania, jakie znajdziesz dziś w sklepie, zawiera śladowe ilości tłuszczów trans.

Obserwując walkę pomiędzy masłem, a margaryną, nie zapominajmy o źródłach tłuszczów, które może nie budzą takich kontrowersji, ale od dawna wiadomo, że służą naszemu zdrowiu. Mowa tu między innymi o orzechach, nasionach, rybach, oliwie z oliwek, czy dobrej jakości tłuszczach tłoczonych na zimno. Te zawsze będą bezpiecznym wyborem.

Podsumowując, jeśli kupujesz pachnący chleb w piekarni i nie wyobrażasz sobie zjedzenia świeżutkiej piętki bez posmarowania – lepszym wyborem będzie dobrej jakości margaryna, niż masło. Jednak nie popadajmy w skrajności – nic się nie stanie, jeśli czasem zjesz kromkę z masłem! Zadbaj przy tym, aby tłuszcze występujące w diecie pochodziły w większości z dobrych źródeł roślinnych.

Magdalena Tomczyk – dietetyczka, trenerka personalna